Wrzosami jesień się zaczyna...

15:43 Ślubne Potyczki 0 Comments




















Pamiętacie tę scenę z „Tajemniczego ogrodu” kiedy Mary jedzie późną porą do zamku, wokół jest mgła, z której to nagle wyłania się wielkie pole wrzosowiska? Mary nie widziała w tym nic pięknego, jednak ja już od samego początku pokochałam te wielkie połacie ziemi, na których wkrótce miały zakwitnąć wrzosy. Bo nie ma nic piękniejszego niż wielkie pola fioletowo-różowych kwiatów, które z daleka przypominają miękki i kolorowy dywan, po którym chciałoby się stąpać bez końca. Mary również pokochała wrzosowiska(mimo, iż zajęło jej to trochę czasu), bo przecież dały jej nowe życie i pozwoliły odnaleźć miłość i szczęście. A że ślub kojarzy mi się właśnie z nowym życiem, z przemianą człowieka w nową istotę, w moich propozycjach dekoracji  ślubnych nie mogło zabraknąć motywu wrzosa.

Wrzosowy akcent można zaznaczyć zarówno na zaproszeniach ślubnych:

studiobrzoza.pl


Jak i w dekoracji stołu:

lawendowydom.pl

slubclick.pl


Można zdecydować się na wrzosowe akcenty w postaci serwetek:

lawendowydom.pl




Lub też lampionu:


greencanoe.blogspot.com

Albo postawić na wrzosową aranżację samej siebie od makijażu po rajstopy w kolorze wrzosu:

snobka.pl



agawphotography.blogspot.com


Chciałam jeszcze zwrócić uwagę na ostatnie zdjęcie. Na stronie (adres podałam poniżej zdjęcia) znajduje się przepiękna sesja ślubna z motywem wrzosu na czele. Jestem nią wprost zauroczona i gdybym mogła, właśnie taką sesję zdjęciową bym sobie zrobiła. Fanatyków wrzosu odsyłam na stronę pani fotograf (chyba pani, bo nie zdążyłam za bardzo wczytać się w treść strony tylko patrzyłam i patrzyłam, a potem wzdychałam;) )




0 komentarze: