Jak utrwalić makijaż na ślubie?

11:03 Ślubne Potyczki 2 Comments























Rozmazany makijaż na ślubie to koszmar, który prześladuje w snach wiele panien młodych. Spocone budzą się z przestrachem nad ranem i szczypią się szybko w rękę, żeby przekonać się, że to tylko był zły sen. Mimo wszystko lęk przed ciemnymi strugami tuszu spływającymi po policzku w momencie przysięgi albo jeszcze w trakcie błogosławieństwa w domu pozostaje z panną młodą aż do dnia jej ślubu. I nawet jeszcze w tym dniu biedne dziewczyny zaopatrzone w ochronną warstwę fluidu, tusz wodoodporny zastanawiają się, w jaki sposób mogą jeszcze lepiej zabezpieczyć się przed makijażowi wpadką, w jaki sposób zyskać pewność, że nawet w chwili wielkiego wzruszenia wszystko pozostanie bez zmian. Taką pewność (może nie 100 % ) może im dać pewien utrwalacz, ale o tym za chwilę.

Na początku warto postarać się o zakupienie dobrej bazy pod podkład, dzięki której cera nam się wygładzi, a podkład będzie lepiej przylegał. Osobiście polecam bazę firmy Gosh, ale dobre są również DAX czy Avonu (Magix).

baza Gosh


Następnie przechodzimy do zrobienia oka. Tu również kładziemy bazę np. art. deco, następnie staramy się wklepać twardszym pędzelkiem cienie, a dopiero potem je rozcieramy. Oprócz tego używamy wodoodpornego eyelinera i tuszu. Ten ostatni potrafi najbardziej popsuć cały makijaż, więc warto postawić na sprawdzony kosmetyk, który nas już wcześniej nie zawiódł. 

baza pod cienie art deco





Potem zabieramy się za podkład do twarzy. Osobiście najlepiej w sytuacjach ekstremalnych sprawdzał mi się Giordani Gold z Oriflame. Wiem, że wiele osób chwali Double Wear Estee Lauder, ale nigdy go nie próbowałam (jest dla mnie za drogi), więc osobistej gwarancji nie daję.

podkład Oriflame Giordani Gold


Potem przechodzimy do aplikacji korektora i tu znów stawiam na gosh, ale jest na pewno wiele innych kosmetyków tego typu, które się u was sprawdzają. Następnie wybieramy podkład matujący, który uchroni nas przed świeceniem skóry i ze względu, że na żaden godny polecenia do tej pory nie trafiłam, polecam ten który ma bardzo dobre opinie w Internecie, a mianowicie marki kryolan.

korektor gosh



Ostatecznym „przyklepaniem” całego makijażu ślubnego, który powinien właśnie zapewnić nam nienaganny wizerunek przez całą noc jest spryskanie twarzy fixerem. Utrwali on nasz makijaż na dobre i sprawi, że nic nie będzie spływało, ścierało się, mimo tysięcy uścisków cioteczek i wujków (no i gorących pocałunków męża oczywiście ) . Może zbyt entuzjastycznie do tego podchodzę, ale mojej kuzynce fixer pomógł na ślubie, mimo, iż łezka się w oku zakręciła. Ona używała akurat Kryolanu.

fixer kryolan


Mam nadzieję, że choć nie odkryłam Ameryki, to jednak podałam kierunek poszukiwań. Bardzo chętnie dowiem się też, jakich wy kosmetyków macie zamiar użyć podczas ślubu lub jakie macie doświadczenia z wyżej wymienionymi kosmetykami.





2 komentarze:

  1. Ja swój ślubny makijaż robiłam sama. Wcześniej udałam się na makijaż ślubny do kosmetyczki i wcale mi się nie podobał. Dlatego też kupiłam sobie swoje ulubione kosmetyki i wyglądałam o niebo lepiej. Baza pod makija to podstawa, jeśli chcemy wyglądać pięknie całą noc. Ja mam swoją sprawdzoną casmhere. Podkład również tej firmy Mousse make-up. Dzięki jego konsystencji nie widać że mamy go na sobie, efekt nieskazitelnej cery. Smoky Eyes wyszedł mi bardzo fajny. A na usta tylko delikatny błyszczyk gdyż oczy były wyraziste.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na swoim ślubie miałam makijaż mineralny, a żeby go utrwalić kosmetyczka użyła pudru Velvet Hd od Earthnicity Minerals. Makijaż trzymał się do rana :) a do tego zdjęcia wyszły piękne bo świetnie współpracuje z lampą:)

    OdpowiedzUsuń